
Nie ma się co oszukiwać. Powierzenie roli Severusa Snape’a czarnoskóremu aktorowi może – łagodnie rzecz ujmując – doprowadzić w serialu do wielu mocno niezręcznych sytuacji.
To z kolei może oznaczać, że twórcy wykastrują fabułę z wielu kluczowych momentów, albo zdecydują się na takie fikołki fabularne, że to co mieliśmy okazję oglądać w Rings of Power czy też Wiedźminie będziemy wspominać jako dziecinną igraszkę.
A możemy wcale nie? Może przesadzamy? 🤔