
Normalność wygrywa, a zgnilizna i profanacja przegrywa.
Pamiętacie ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu? Cóż to było za mizerne widowisko, które spotkało się ze sporym sprzeciwem i oburzeniem.
Dwa lata po tych wydarzenia, Włosi pokazali w Mediolanie jak zrobić wielki popkulturowy show, oddając przy okazji hołd historii i tradycji.