Ależ ten trzeci odcinek Rycerza Siedmiu Królestw robi robotę.

Mamy tak absolutnie wszystko, od małego dramaty, poprzez świetne dialogi, wielkie tajemnice i znakomity finał. Niby tylko pół godziny, ale działo się tyle, że spokojnie można było obdzielić tym kilka innych produkcji.

Dodaj komentarz