Jak przyznać się do błędu i porażki, nie mówiąc tego wprost? Ano można zrobić takiego fikołka jak Kevin Feige, który potwierdził, że większość tych marnych produkcji MCU, które oglądaliśmy pod Engdame, nie będzie mieć większego znaczenia.

Przed Avengers Doomsday cofniemy się bowiem właśnie do Końca Gry, a na to co pomiędzy – pomijając oczywiście kilka wyjątków – można śmiało spuścić kurtynę milczenia.

Dodaj komentarz