
No i to jest informacja. Po wielu latach trzymania kolejnych dzieł Tolkiena pod kluczem, coraz więcej wskazuje na to, że uda się pozyskać do nich stosowne prawa.
Ileż to by oznaczało możliwości pod adaptacje? Wojna Grzechu, Dzieci Hurina, Upadek Gondolinu, Beren i Luthien, Feanor i wiele wiele innych rzeczy.
Czerpanie garściami z Silmarillionu i Niedokończonych Opowieści to istna kopalnia pomysłów i inspiracji.