
W kilku polskich szkołach doszło do ataków młodych ludzi. Sprawa jest poważna, dobrze by było zobaczyć, że państwo w takiej sytuacji działa i staje na wysokości zadania.
Tymczasem premier wychodzi i mówi, że powodów tej sytuacji należy szukać między innymi… w grach wideo.
I nieważne, że ten mit obalono już bardzo dawno i przeprowadzono mnóstwo naukowych badań, które nie wykazały takiego powiązania.
Wróg już został znaleziony i wskazany palcem.