RECENZJA #13: Avengers: Infinity War

Avengers - Infinity War

Kiedy ostatnio oglądałem Avengers na dużym ekranie to zaraz po wyjściu z kina czułem się lekko zawiedziony. To nie było takie samo doświadczenie, jak po pierwszej części, o czym pisałem trochę więcej w moim rankingu filmów MCU. Dlatego też do Infinity War podchodziłem z lekkimi obawami. Bo jak sprostać temu ogromnemu hype’owi, który rósł z każdym dniem aż do premiery? Bo jak zmieścić w tym filmie tak wiele postaci, które trzeba sensownie wpisać w scenariusz, tak by każda dostała choć trochę czasu ekranowego, swój jakiś nawet mały moment i by nie zawieść przy tym ich fanów? Jednak przede wszystkim wiarygodnie przedstawić nam postać tego „złego” – Thanosa. Nakreślić nam jego motywację, historię, pokazać dlaczego robi, to co robi? A to wszystko w zaledwie dwu i pół godzinnym filmie. I wiecie co? Nie ma się o co martwić. Bracia Russo po raz kolejny, po świetnym Civil War, pokazali, że dają radę. Czytaj dalej „RECENZJA #13: Avengers: Infinity War”