Od finału serialu minęły już niemal dwa lata, ale temperatura dyskusji wokół niektórych teorii wciąż jest gorąca. Ot, tak jak choćby przy okazji pewnej szczególnej sceny z ostatniego odcinka Gry o Tron.
House of the Dragon ujrzy światło dzienne dopiero w 2022 roku, jednak to nie znaczy, że już dziś nie ma o czym rozmawiać. Temperatura wokół pierwszego prequelu Gry o Tron stale rośnie, dlatego z czystym sercem możemy zacząć osobną serię, która będzie poświęcona wyłącznie nowej produkcji HBO.
Obiecaliśmy serialowe podsumowanie roku 2020 i całej minionej dekady, więc niniejszym słowa dotrzymujemy. Który serial w naszym rankingu zapracował na miano najlepszego w 2020 roku? Dlaczego właśnie tak, a nie inaczej? Kto jeszcze znalazł się w ścisłej czołówce? Do tego wszystkiego dorzucamy spore podsumowanie ostatnich dziesięciu lat i chociaż w naszym przypadku o niespodziance nie można mówić, to jednak jesteśmy szalenie ciekawi Waszych typów.
W serialu wątek Azora Ahaia został praktycznie pominięty i podobnie jak wiele innych, nie miał na końcu wszystkich rachunków żadnego znaczenia dla fabuły. W przypadku książek takie rozstrzygnięcie jest praktycznie niemożliwe i należy się spodziewać, że słynny bohater jednak zaprezentuje się w nowym wcieleniu. Jakim? Kto nim będzie?
Niby tylko trzy odcinki, ale DES to pozycja absolutnie obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy lubią kryminalne historie. David Tennant po raz kolejny odwala kawała znakomitej roboty, wcielając się w postać słynnego mordercy, Dennisa Nilsena, ale to nie jedyny atut tej produkcji.
Jak plan wobec Stannisa i wydarzeń, których będziemy świadkami w Wichrach Zimy ma Melisandre? Czy zdoła go wprowadzić w życie w przypadku sprzeciwu Davosa?
Pamiętacie serialowy finał Gry o Tron? Pewnie tak, chociaż zapewne wielu z Was wolałoby wyprzeć ósmy sezon ze świadomości. Twórcy zaserwowali nam m.in. wątek nagłego szaleństwa Daenerys, która spaliła Królewską Przystań. Zabrakło tam odpowiedniej podbudowy, ale może się okazać, że takową otrzymamy w książce.
Czy George R.R. Martin zrobił nas wszystkich w konia? Czy to możliwe, że przez ostatnie miesiące prowadził swoją grę, na którą wszyscy daliśmy się złapać? Na naszym kanale znajdziecie kilka materiałów, w których komentujemy postęp prac nad Wichrami Zimy. O optymizm było trudno i dość zgodnie uznaliśmy, że najbardziej realnym terminem wydania książki jest 2022 rok. Gdyby jednak przyjąć, że Martin faktycznie zaczął grać z fanami Pieśni Lodu i Ognia w swoją grę, to może się okazać, że zima nadejdzie dużo wcześniej niż moglibyśmy się spodziewać.
Kiedy w 2011 roku ukazał się Taniec ze Smokami, chyba nikt z nas nie przypuszczał, że na kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia przyjdzie czekać nam tak długo. Fakty są z kolei takie, że okres tego oczekiwania trwa już bite dziewięć lat i nic nie wskazuje na to, by George R.R. Martin zdążył wydać Wichry Zimy przed upływem dekady.
Kolejny rok, kolejna zapowiedź i wszystko wskazuje na to, że jeszcze trochę poczekamy. Wichry Zimy w tym roku na pewno nie trafią do księgarni i nic nie wskazuje na to, by stało się to za rok czy nawet za dwa lata. A skoro tak, to czy istnieje zagrożenie, że cała Pieśń Lodu i Ognia nie zostanie nigdy dokończona? Wydaje się, że to bardzo realna groźba. Czytaj dalej „Finału nie będzie?! Gra o Tron może się nie doczekać rozstrzygnięcia”→