Screen_Shot_2019_04_21_at_9.51.16_PM.0

Niektórzy mówią, że był przegadany. Że mało się działo i akcja toczyła się bardzo wolno. Pewnie, Gra o Tron przyciągnęła do siebie wielu widzów śmiercią, niespodziewanymi zwrotami akcji i efektownymi walkami, ale to przecież nie wszystko. Drugi odcinek ostatniego sezonu faktycznie nie był zbyt pospieszny, ale tak właśnie miał być.
Na ten wspomniany drugi epizod, który tym razem na warsztat wziął Dawid, musimy spojrzeć nieco szerzej, przez pryzmat wydarzeń, które dopiero przed nami. Wielkie bitwy, ścielący się gęsto trup? To wszystko dopiero nas czeka i zapewne wielu z naszych ulubionych bohaterów żegna się już z sagą. Potrzebny jest więc czas i odpowiednia podbudowa, by można było zobaczyć i należycie przeżyć ich ostatnie chwile, ostatnie sceny.

A wbrew pozorom działo się naprawdę dużo i chociaż cały czas akcja toczy się w jednej lokacji, to na brak emocji, wzruszeń, ważnych (momentami zabawnych) rozmów i scen nie można się uskarżać. Napięcie jest stopniowane i wraz z naszymi bohaterami zaczynamy odczuwać nerwy przed tym co nieuniknione. Taka przysłowiowa cisza przed burzą, przed najważniejszym (najbardziej spektakularnym i emocjonalnym?) odcinkiem całej serii.

Jeśli to miało być wprowadzenie do tego, co nas dopiero czeka, to… twórcom się udało. Już nie możemy się doczekać trzeciego odcinka.

A Wy?

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s