Jak to jest, że im bliżej premiery Odysei Christophera Nolana, tym ten odbiór widzów jest coraz chłodniejszy?

Czyżby miało to związek z tym, że po prostu wiemy o tym filmie coraz więcej i nie są optymistyczne rzeczy? A może coraz bardziej ulewa się już ludziom, którzy od lat śledzą jedne i te same tematy?

No ale wiadomo, potem przyjdzie jeden z drugim – taki światły, taki postępowy i nowoczesny i będzie przekonywał, że jeśli skrytykujesz lub chociażby podejmiesz temat, to „handlujesz negatywnymi emocjami” 😅

Dodaj komentarz