
Nie jest równy ten nasz polski serialowy Wiedźmin, ale akurat ósmy odcinek jest zdecydowanie jednym z lepszych w całej serii.
Geralt tym razem odwiedza Wyzimę, gdzie zamierza rozwikłać sprawę strzygi. Poznajemy Foltesta, a nasz Wiedźmin przekonuje się, że już w tamtych czasach publiczna służba zdrowia nie gwarantowała leczenia na odpowiednim poziomie.
Oprócz tego sprawdzamy co dzieje się w Świątyni Melitele, które w odróżnieniu od tego, co zaproponował nam Netflix, nie przypomina pałacyku z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy.
Mało? No to Geralt musi się mierzyć ze służbami specjalnymi Kaer Morhen. Wyrok wiedźmińskiej rady najwyższej, wysłanie najlepszego agenta – no krótko mówiąc, gruba akcja 😅