
Czy kobieca wersja Draco Malfoya, a więc Malfoid naprawdę jest tak oburzająca?
Czy zwykłe wymysły fanów – choć oczywiście utaplane w AI, nad czym powinniśmy ubolewać – to dokładnie to samo co czarny Severus Snape w serialowej adaptacji? Czy romans Draco i Harry’ego, który od wielu już lat przewija się w fanfiction jest ok, ale głupiutka zmiana płci arcywroga szkolnego Pottera to już powód do darcia szat?
Chyba przyznacie, że wszystko to na odległość cuchnie hipokryzją i obłudą, a więc mieszanką magiczną, które sama Snape by się pewnie nie powstydził. Ot, właśnie Harry Potter…
Link do materiału znajdziecie poniżej i oczywiście gorąco zachęcam do dyskusji 😉